P a r a f i a p w. M a t k i B o ż e j C z ę s t o c h o w s k i e j w K l u s z k o w c a c h

*KLUSZKOWCE:* Jak co roku dzień 26 sierpnia dla parafian z Kluszkowiec jest niezwykle ważny. Do odpustu wioska przygotowuje się intensywnie przez kilka dni. Zamiatane są ulice i sprzątane ogródki. Wszystko po to by w ten szczególny dzień czcić Matkę Boską Częstochowską godnie.
Tegoroczną sumę odpustową o 11:30 w tzw. Kaplicy Matki Boskiej Częstochowskiej na ulicy Bochnaka, sprawował i kazanie wygłosił ks. Stanisław Maślanka - proboszcz parafi Zabierzów koło Krakowa. Uroczystości swoim śpiewem uświetnił "Chór Parafialny Kluszkowce".
Po Mszy Świętej odbyła się tradycyjna procesja wokól Kaplicy Matki Boskiej Częstochowskiej z Najświętszym Sakramentem, feretronami i horągwiami. Dzieci ubrane w stroje regionalne sypały kwiatki. Na odpust przybywają licznie zarówno mieszkańcy Kluszkowiec, jak i Krośnicy, która również należy do parafii. Ale nie tylko. Przychodzą turyści i mieszkańcy okolicznych miejscowości, aby w ten szczególny dzień prosić Maryję o łaski.
Historia kultu MB Częstochowskiej w Kluszkowcach wiąże się nieodłącznie z II Wojną Światową, kiedy to ludzie powiesili na ścianie sali teatralnej wizerunek Matki Boskiej, by w chwilach mroku wojny zanosić przed jej oblicze błagania o pokój. Tam też odbywały się pierwsze Msze Święte. Jednakże dopiero przybycie tutaj Ojców Karmelitów Bosych spowodowało starania o powstanie świątyni. Dotychczas bowiem pomieszczenie sali teatralnej nie było nawet wytynkowane. Zakonnicy już na stałe wpisali się w historię wioski i są jej nieodłączną częścią. Jak mówią niejednokrotnie mieszkańcy, nikt nie wyobraża sobie tu kogoś innego.
Oni żyli na początku w ciężkich warunkach. Stary Klasztor nie miał nawet bierzącej wody na początku. Wszyscyśmy im pomagali. A oni żyli tak jak my. Prosto. Uprawiali sobie poletko. Byli dla nas bardzo bliscy - powiedziała nam jedna z kobiet starszym wieku.
Szczególną więź spowodował także fakt, iż do tej pory Kluszkowczanie musieli chodzić do kościoła, aż do Maniów. Msze Święte były tutaj odprawiane czasami zaledwie raz w miesiącu. W czasach kiedy nie było jeszcze aut, taka wyprawa do sąsiedniej wioski zajmowała sporo czasu. Karmelici Bosi z pomocą mieszkańców zorganizowali na pierwszym piętrze, wówczas Domu Ludowego kaplicę, gdzie mogły odbywać się nabożeństwa. Piętro wyżej pod dachem przemieniono na mieszkania. Zanim to się jednak stało mieszkali na stancjach.
Wdzięczność z bliskości kościoła trwa do dziś.
------------------------------------------------------------------------
*HISTORIA CUDOWNEGO OBRAZU CZARNEJ MADONNY*
Prawdopodobnie obraz pochodzi z Konstantynopola. Stamtąd przez Ruś dostał się do Polski. Nie odnaleziono dokumentu przekazania go paulinom. Akt fundacji klasztoru nie wspomina o obrazie. Jan Długosz informuje, że książę Władysław Opolczyk fundując paulinom klasztor w roku 1382, ofiarował im obraz Bogurodzicy. W 1430 r. ten wielki polski historyk zanotował, że wierni z Polski i ze środkowej Europy pielgrzymowali do jasnogórskiej Madonny: ,,Z całej Polski i krajów sąsiednich, mianowicie: Śląska, Moraw, Prus i Węgier, na uroczystości Maryi Świętej - której rzadki i nabożny obraz w tym miejscu się znajduje - zbiegał się lud pobożny dla zdumiewających cudów, jakie za przyczyną naszej Pani i Orędowniczki tu się dokonały". W tym samym okresie król Władysław Jagiełło napisał do papieża Marcina V, że "w kościele Bogarodzicy Maryi na Jasnej Górze mocą Bożą dzieją się często tajemnice wielu cudów".
Znajdujący się w jasnogórskim klasztorze wizerunek (ikona) przedstawiający Matkę Boską z Dzieciątkiem (typ hodegetria) o niejasnym pochodzeniu i czasie powstania. Otoczony szczególnym kultem wśród wiernych Kościoła rzymskokatolickiego oraz prawosławnego, uważany za cudotwórczy. Współcześnie jest jednym z najlepiej rozpoznawanych symboli Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce.
W świątyni częstochowskiego klasztoru przechowywana jest szczególna księga, w której poświadczone jest mnóstwo cudów dokonanych przed cudownym obrazem. Powstało wiele podobizn i kopii ikony, które można spotkać w świątyniach katolickich, jak i prawosławnych.
Do dzisiaj nie udało się jednoznacznie ustalić daty powstania malowidła. Ikona jest napisana (namalowana) techniką tempery na drewnianej tablicy o wymiarach: 122,2 x 82,2 x 3,5 cm. Przedstawia on Najświętszą Maryję Pannę w postaci stojącej z Dzieciątkiem Jezus na ręku. Maryja jest zwrócona do wiernych frontem, co podkreśla przede wszystkim jej dominujące oblicze. Twarz Dzieciątka oscyluje w kierunku patrzącego, choć nie zatrzymuje na nim wzroku. Obydwie twarze łączy wyraz zamyślenia, jakby pewnej nieobecności i powagi. Prawy policzek Matki Bożej znaczą dwie równolegle biegnące rysy, przecięte trzecią na linii nosa. Na szyi występuje sześć cięć, z których dwa są widoczne dość wyraźnie, cztery zaś pozostałe - słabiej. Jezus spoczywa na lewymramieniu Maryi przyodziany w sukienkę koloru karminowego.
------------------------------------------------------------------------
"Matka Boska Częstochowska, ubrana perłami,
Cała w złocie i brylantach, modli się za nami.
Aniołowie podtrzymują Jej ciężką koronę
I Jej szaty, co jak noc są gwiazdami znaczone.
Ona klęczy i swe lice, gdzie są rany krwawe,
Obracając, gdzie my wszyscy, patrzy na Warszawę.
O Ty, której obraz widać w każdej polskiej chacie
I w kościele, i w sklepiku, i w pysznej komnacie,
W ręku tego, co umiera, nad kołyską dzieci,
I przed którą dniem i nocą wciąż się światło świeci.
Która perły masz od królów, złoto od rycerzy,
W którą wierzy nawet taki, który w nic nie wierzy,
Która widzisz z nas każdego cudnymi oczami,
Matko Boska Częstochowska, zmiłuj się nad nami!"
/Jan Lechoń/
zobacz ZDJĘCIA na www.goral.info.pl